sobota, 8 lutego 2014

Paczaj Pan, tramwaj jedzie! - komunikacja miejska w Zagrzebiu



Uwielbiam jeździć komunikacją miejską! Nie ma w tym stwierdzeniu ni kszty fałszu. W Poznaniu korzystam z każdej wolnej chwili by pojeździć sobie trochę po mieście. Może odzywa się we mnie Strażnik Teksasu, może po prostu lubię oglądać obrazy za oknem - nie mam pojęcia. Zwłaszcza tramwaje były dla mnie zawsze ulubionym środkiem transportu, nawet gdy musiałam nadkładać drogi by dotrzeć do celu. Również podczas mojego wypadu do Zagrzebia nie chciałam rezygnować z tej osobliwej radości, jednak nie do końca był to mój wybór - odległość akademika od uczelni zmusiła mnie do inwestycji w kratę miesięczną ZET.

Jeśli chcesz korzystać z tramwaju bądź autobusu (lub też wiekowej kolejki, którą znaleźć można w centrum miasta) częściej niż raz w tygodniu, zdecydowanie bardziej opłaca się wspiąć na wyżyny cierpliwości i opanowania i zdobyć tak pożądaną błękitną sieciówkę ZET. Cena biletu wynosi od 10 do 12 kun, przy czym cena ta nie jest uzależniona od jakichkolwiek zniżek czy ulg - zmienia się czasem na skutek zarządzeń ZET-u. Jedyny dostępny bilet obejmuje półtoragodzinną jazdę komunikacją, więc należy rozsądnie zarządzać swoim czasem, jeśli nie chce się wpaść w szpony głodnych kontrolerów (o których za chwilę).

Bilet ten można kupić praktycznie w każdym Tisaku (kiosku), widziałam również ludzi kupujących je w prywatnych sklepach spożywczych.

Tramwaj linii 4, stacja Vjesnik - Zagrzeb

Polecam jednak poświęcić się i wyrobić sobie kartę. Materiały potrzebne do wyrobienia takiej karty można dostać w siedzibie Uniwersytetu. By móc korzystać ze specjalnej zniżki (redukującej koszt sieciówki z 240 kun do 120 kun miesięcznie), należy wypełnić dokumenty przeznaczone dla studentów, potwierdzając swój status studenta indeksem i pieczątką uniwersytetu. Do wyrobienia karty należy również przygotować zdjęcie legitymacyjne w specjalnych wymiarach podanych w papierach. Zapomniałeś wyposażyć się w zestaw dziesiątek zdjęć, które uświetnią kolekcję kart i dokumentów z Zagrzebia? Nie trzeba wydawać 30 kun na profesjonalną wizytę u fotografa - w zupełności wystarczy skan z dokumentu tożsamości wydrukowany potem w zakładzie fotograficznym - 5 kun za arkusz.

A jeśli chcę być buntownikiem? Jeździć bez karty, zaoszczędzić zawrotną kwotę 120 kun?  Nic prostszego. Wystarczy posługiwać się językiem innym niż angielski, niemiecki czy jakikolwiek język słowiański. Gdy jednak służbista na straży sprawiedliwości postanowi wlepić ci mandat, nie martw się! Sama padłam ofiarą kontrolerów, ukarano mnie grzywną w wysokości 250 kun (kara rośnie stopniowo do 800 kun, a to już kupa forsy). Nie musiałam jednak płacić, ponieważ by móc odwołać się od decyzji kontroli (czy nawet oddać ZET-owi nieszczęsne pieniądze), należy posiadać dokument, który przesyłany jest pocztą do miejsca zamieszkania. Cóż, to oficjalna wiadomość - żaden mandat nie przekroczył jeszcze granic Chorwacji. Bracia i siostry w jeździe na krzywą twarz, jesteśmy bezpieczni!
Tramwaj linii 1, Ulica Ilica, okolice Akademiji Likovnik Umejetnosti

Trakcja Savski Most, Zagrzeb

niedziela, 15 grudnia 2013

Nareszcie!

Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w  Zagrzebiu

Długo zabierałam się za rozpoczęcie pisania tego bloga.

Właściwie chciałam zacząć prowadzić go już na początku mojego pobytu w Chorwacji, we wrześniu, jednak ciągle coś odpychało mnie od zabrania się za ten projekt na poważnie.

Kilka słów o mnie.